Zwracamy uwagę na etykiety?


Ty! Tak Ty! Jesteś studentką? Nie! Uczniem? Nie! Blondynką? Nie! Łasuchem? Wesołą dziewczyną? Płaczącą koleżanką? Koleżanką tej z pod trójki? A może jesteś córką tej z góry? Nie, nie, nie! Jestem Anią.

                                                                                                                                                            źródło



Pewnie dziwicie się... co ona wymyśliła, jakie etykiety? Przecież ona jest studentką, jest blondynką i na pewno jest łasuchem. Więc o co jej chodzi? A mieliście może taki czas w swoim życiu, taki dzień, taki tydzień kiedy nie chcieliście słuchać, że jesteście uczniem, synem, dzieckiem, żoną, matką, koleżanką, dziewczyną czy chłopakiem tamtej innej osoby? Bo ja mam tak zawsze. 

Pamiętam jak zawsze jak ktokolwiek wołał na mnie ''Anka!'' wściekałam się bo kojarzyło mi się to ze zdenerwowaną mamą, która już opowie mi jak to nie posprzątałam w pokoju, jak nie pościeliłam łóżka bądź co gorsza, nie chcę zjeść obiadu! A to tylko zwrot,  skrót od mojego imienia, przecież to nic takiego, prawda? No właśnie nie prawda! 

Nigdy nie czułam się Anną, Anką, Anusią - lubiłam być zwyczajną Anią jak miałam 5 i jak mam 20 lat. Nie lubiłam też nazywania mnie córką tej, siostrą tej, a koleżanką tamtego spod trójki. Przecież proszę pani, ja mam imię!

                                                                                                                                                            źródło

Imię to imię, ale co z przypisywaniem nam etykiet gorszych? Tych których nawet nie mamy zapisanych w dowodzie! Bo po co powiedzieć do nas normalnie, po imieniu, jeśli można powiedzieć lesbijko, pedale, świrze, biedaku, pijaku, palaczu i tak dalej. Jeśli my sami nie chcemy być wpisani do jakiejś paczki, nie chcemy być wrzuceni do puszki ''gejów'' to dlaczego ktokolwiek może to zrobić?

''Mam już dość!'' - mówmy i nie wstydźmy się tego. Żadna etykieta nie jest dla nas odpowiednia. Bo możemy być kucharką i studentką, bo możemy lubić śpiewać i tańczyć - więc dlaczego mamy być tylko tancerką? Bo to trochę tak jakby powiedzieć, że jabłko jest owocem. No jest, ale jest też źródłe witaminy C, więc jak umieścimy go i w worku z owocami i w worku z wit. C? Nie można. Bo wszystko jest złożone z wielu elementów - tak samo jak my. Jesteśmy ludźmi, możemy być kimkolwiek zechcemy, możemy być wszystkim i niczym. Możemy być przecież sobą. 

Każdy z nas jest wyjątkowy, każdego z nas odróżnia coś od siebie. Nie jesteśmy tacy sami i nigdy nie starajmy się być. Nie bądź jak Gosia, jeśli możesz być Kasią. Kasia też jest fajna tak jak Gosia a różnią się od siebie całkowicie. Jest kilka etapów do bycia bardziej pewnym siebie, wystarczy je przeanalizować, wpoić do głowy, zakodować i zapamiętać. A potem tylko dumnie iść przez życie z przekonaniem, że jesteśmy wyjątkowi tacy jacy jesteśmy.

                                                                                                                                                            źródło



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niebywałe miejsca na świecie..

The Catch, czyli zbrodnia idealna

Studia, co o nich myślę?